Czym jest malowanie po numerach i jak sobie poradzić z prześwitującym płótnem
Malowanie po numerach to coś więcej niż tylko przyjemna forma spędzania czasu. To sposób na wyciszenie się, oderwanie od codzienności i stworzenie czegoś własnego — nawet jeśli wcześniej nie miało się pędzla w ręku. Sama zaczęłam od prostych zestawów i pamiętam, jaką frajdę sprawiało mi wypełnianie kolejnych pól.
Czasem zdarza się, że płótno prześwituje, a efekt końcowy nie wygląda tak, jak byśmy chcieli. W tym wpisie podpowiem Ci, co zrobić, żeby obraz był naprawdę udany — bez prześwitów i z pełnym kryciem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym jest malowanie po numerach i jak wygląda zestaw,
- dlaczego płótno może prześwitywać i jak temu zaradzić.
Czym jest malowanie po numerach?
Malowanie po numerach to jedna z tych aktywności, które naprawdę potrafią wciągnąć. Nie trzeba mieć żadnego doświadczenia ani zdolności artystycznych — wystarczy odrobina chęci, trochę wolnego czasu i zestaw z farbami. Sama zaczęłam od prostego motywu, aby sprawdzić, czy to coś dla mnie, i szybko się okazało, że to świetny sposób na relaks.
W zestawie znajdziesz płótno z ponumerowanymi polami, farby akrylowe i pędzle. Każdy numer odpowiada konkretnemu kolorowi, więc wystarczy malować zgodnie z instrukcją. Krok po kroku, pole po polu, obraz zaczyna nabierać kształtu. I to naprawdę działa — z pozornie chaotycznych plam powstaje prawdziwy obraz.
Malowanie po numerach daje dużo satysfakcji. Nie tylko dlatego, że efekt końcowy często wygląda bardzo profesjonalnie, ale też dlatego, że cały proces jest po prostu przyjemny. Można się wyciszyć, oderwać od codziennych spraw i zrobić coś tylko dla siebie.
Najczęściej maluję wieczorami, kiedy dom już cichnie — to mój sposób na spokojne zakończenie dnia.
Malowanie po numerach świetnie sprawdzi się jako relaksujące hobby na jesień czy kreatywny prezent na Święta.
Jak poprawić intensywność kolorów w malowaniu po numerach: prosty trik na prześwity
Zdarzyło mi się kilka razy, że po skończeniu obrazu, pod światło widać było prześwitujące pola. Kolory niby były na miejscu, ale całość traciła na intensywności.
Jeśli też masz ten problem, mam dla Ciebie prosty sposób, który naprawdę działa.
Trik, który warto znać: malowanie tyłu płótna
Po zakończeniu malowania odwróć płótno i pomaluj jego tylną stronę ciemną farbą — najlepiej czarną lub granatową. Nie musi być idealnie — chodzi o to, żeby światło nie przechodziło przez materiał.
Jeśli malujesz motyw w jasnej tonacji — np. pastelowe kwiaty, niebo, delikatne pejzaże — zamiast czarnej farby na tył płótna, warto użyć jaśniejszego koloru. U mnie najlepiej sprawdza się beżowy albo jasny piaskowy. Dzięki temu obraz nie traci lekkości, a prześwity nadal zostają zniwelowane.
Gdy farba wyschnie, zobaczysz różnicę: kolory z przodu stają się bardziej nasycone, a obraz wygląda po prostu lepiej.
Sama stosuję ten trik przy większości zestawów i naprawdę warto — szczególnie jeśli planujesz powiesić obraz na ścianie w dobrze oświetlonym miejscu.
Spróbuj przy kolejnym projekcie — to drobna zmiana, a efekt końcowy potrafi zaskoczyć.
Artykuł zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że w przypadku zakupu jakiegoś produktu z takiego linku, mogę otrzymać drobną prowizję.


.png)
Komentarze
Prześlij komentarz